O nas

Witam serdecznie na mojej stronie wszystkich kolegów hodowców miłośników naszego wspaniałego Sportu. Nazywam się Tadeusz Pałka jestem Hodowcą gołębi pocztowych pochodzę z Lubania Śląskiego. Jest to dwudziesto tysięczne nie duże miasto znajdujące się na pogórzu izerskim nad rzeką Kwisą. Gołębie były w moim życiu od zawsze, już we wczesnych latach młodzieńczych powstawały prowizoryczne gołębniki na tak zwanych komórkach, w których zawsze znajdowało się parę gołąbków. Po ślubie w 1973r. zacząłem podchodzić do tego poważniej. Wstąpiłem do Związku i zacząłem lotowanie w Oddziele Mirsk, potem w Oddziele PZHGP Lubań a obecnie PZHGP Lubań Łużyce. Stworzyłem nieduży gołębnik na stryszku budynku, w którym mieszkaliśmy. Po jednej stronie budynku był mój a po drugiej stronie mego teścia Edwarda. Także mój szwagier Henryk zajmował się tym sportem, cała rodzina się tym interesowała. Pierwsze sukcesy zaczęły się pojawiać w 1978r. i od tego właśnie czasu plasowałem się w granicach pierwszej dziesiątki.

Pochłonięty pasją zacząłem poszukiwać lepszych gołębi w tym celu udałem się na Śląsk i zakupiłem gołębie od Radwańskiego, Mayera, Hetmanioka. Pomogły mi one uzyskiwać dobre wyniki w Oddziele i Okręgu. W 1990r. wyjeżdzam pierwszy raz do Niemiec do pracy, z gołębiami pozostawiam jednego z moich synów Mariusza, który jak to żartowaliśmy urodził się w gołębniku. Żona, gdy była z nim w ciąży pomagała w sprzątaniu gołębników, stąd to stwierdzenie. W czasie mojej nieobecności Mariusz lotował malutką drużyną wdowców z niezłym wynikiem. A ja w tym czasie w wolnych chwilach poznawałem lokalnych Niemieckich hodowców i ich gołębniki.

W 1999r. Mariusz który zastąpił mnie w pracy zagranicą (przeszkodziła mi w tym choroba ) zaczyna sprowadzać do naszego nowego gołębnika pierwsze gołębie z Niemiec. Są to ptaki od Hansa Dekersa, Grharda Petersa ówczesnych lokalnych Mistrzów. Na nasz gołębnik trafiają gołębie Janssen, De Klak, Vandenabeele, Reiman. Pojawiają się coraz lepsze wyniki z sezonu na sezon, ale my dalej szukamy wzmocnień pojawiają się gołębie van Dyck, G.Prange, G&C.Koopman, Toni van Ravenstein, Dierick Andre&Jenny. Mariusz nawiązuje kontakt z Marselem Sangersem i innymi czołowymi hodowcami.

Styczeń 2006r. wszystko pęka jak bańka mydlana, Katastrofa w Katowicach zabiera nam Mariusza przede wszystkim syna, ale wspaniałego młodego człowieka i znakomitego hodowcę młodego pokolenia. Od tego momentu postanowiłem wszystko, co robię w hodowli poświęcić Synowi i swojej życiowej pasji – gołębiom pocztowym. Z  roku na rok pojawiają się coraz lepsze rezultaty, z czego się bardzo cieszę. Nie zapominam oczywiście o wzbogacaniu gołębnika i wzmacnianiu swojej drużyny. Jak co roku nawiązuję kontakty z nowymi czołowymi hodowcami. W ostatnim czasie jest to Mistrz Holandii 2009r. Średniego Dystansu Geert Munnik, Jan Oost hodowca który na przestrzeni 3 lat wychował dwa razy najlepszego lotnika Holandii w 2007r i 2009r., Marginus Oostenbrink wyśmienity hodowca  właściciel Olimpijczyka Leona na Olimpiadzie w Poznaniu i oczywiście Toni van Ravenstein. Na stronie przedstawiam moje osiągnięcia i moją hodowlę życzę miłej lektury.